„W imię ojca, córki i syna". Krystyna Kofta wspomina swojego ojca w Gazecie Wyborczej

20.06.2015

Myślałam o nim: mały bohater. Miał niecałe metr sześćdziesiąt wzrostu. Matka była wyższa, szczupła i piękna. Pewnie dlatego był o nią szaleńczo zazdrosny.

Czytaj całość.